Nikt dokładnie nie wie z którego roku jest ten samochód. Bez watpienia może zahaczać nawet o późne lata siedemdziąte. Patrzac po tablicy rejestracyjnej, a wydawane są od lat alfabetycznie LD 12 34 AA i tak dalej (w 2019 roku było LD 12 34 HB) to tablica tego auta wskazuje, że nikt nie pamięta, kiedy było AAO i gdzie. Wojna była. Najprawdopodobniej tablice zostały wydane przed 1975 rokiem opierając się na worldlicenseplates.com
Auto jest chińskie, zaś składane w Angoli w niewielkiej montowni po drodze z Patrioty do Zango obwodnicą Via Expresso. Gdzieś ttam trzeba odbić w krzaki i jak znajdzie się asfalt to doprowadzi do fabryki.
Grrlllu, Grrlllu świst, świst, rlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlrlr, grrrllluuuuu...świst, świst.... Tak najlepiej można opisać Tatę Xenon, samochód absolutnie rewelacyjny pod każdym względem oprócz audio HiFi w środku, bo jest zupełnie zbędne. Dlatego też nie ma nawet instalacji na radyjko, ale miejsce jest, jakby ktoś się uparł.
Wspomnienia 1985-1990
Będzie jakieś 37 laty jak pierwszy raz pojawiłem się na schodach Zespołu Szkół Huty Warszawa. W szkole podstawowej uczyłem się średnio, najgorzej odnajdywałem się w przedmiotach ścisłych. W wieku piętnastu lat trzeba było podjąć decyzję, co dalej robić w życiu, a że najbardziej lubiłem jeździć na rowerze i jak każdy nastolatek
Przedstawicielstwo Tata w Luandzie mieści się na jakimś placu w odległej dzielnicy sprzedające co akurat ma i co od pięciu lat stoi na placu. A stały tam niesamowite wynalazki, jak wyprawowa TATA napędzana na dwie osie o kołach jak balony. Zarośnięty autobus, leciwa ciężarówka, która w momecie produkcji już była stara, a kilka lat na słońcu nie zrobiło jej najlepiej. Mikro auta dostawcze, a poza tym traktory i kilka pickupów Telcoline i Xenon. Wszystko w kurzu, bo tego nie da się tak myć codziennie.