Stanisław Budzyński, który został mianowany Ludowym Komisarzem Opieki Społecznej, był tak przerażony tym faktem, że biegał za Leninem ze łzami w oczach, prosząc go o cofnięcie tej nominacji. W końcu ten zwrócił się do niego spokojnym głosem, patrząc prosto w oczy ze swym chytrym uśmieszkiem: Nikt z nas, towarzyszu Budzyński, nie uczył się rządzić państwem robotników i chłopów. Ale jak trzeba, to się musi.
Cтанислав Будзинский, назначенный народным комиссаром социального обеспечения, был настолько потрясен этим фактом, что со слезами на глазах побежал за Лениным, прося отозвать назначение. Наконец тот обратился к нему спокойным голосом, глядя прямо ему в глаза со своей лукавой улыбкой: Никто из нас, товарищ Будзинский, не учился управлять государством рабочих и крестьян. Но если надо, то надо.
Stanislav Budzynski, who had been appointed People's Commissar of Social Welfare, was so horrified by this fact that he ran after Lenin with tears in his eyes, asking him to withdraw the appointment. At last the latter addressed him in a calm voice, looking straight into his eyes with his sly smile: None of us, Comrade Budzynski, learned to govern the state of the workers and peasants. But if one must, one must.