GĘBA PEŁNA GWOŹDZI 
Głos Szatana podczas srania

Sobota, Październik 1, 2022, 16:52

Dziś oglądamy samochód, który kupujesz, kiedy za bardzo nie masz za co, masz spaczony gust czy też nie przywiązujesz wagi do tego czym jeździsz, dostałeś po teściu, chciałbyć mieć Lancię Lybra, ale tu akurat nie ma.

Więc kupujesz Toyotę Verossa, bo lubisz być odosobniony w swoich wyborach, pobawiony jesteś dobrego smaku, a ty uważasz, że nie jest on przedmiotem dyskusji, Owszem jest i trzeba o tym pogadać! Rzeczy, które wybierasz są brzydkie co można by usprawiedliwić, gdyby innych aut nie było, ale są i nawet za mniejsze pieniądze, choć za mniejsze trudno w Ugandzie kupić coś co jeździ. Można, oczywiście, gdzieś pojechać, ale powrót będzie pod znakiem zapytania.Tak jak moje BMW. Zawsze jedzie dotąd, aż się coś nie spierdoli. 

No to masz do wyboru 9 sztuk z czego jeden jest innym modelem, dwa zaś się powtarzają, bo inny handlarz sprzedaje. W Ugandzie, aby natknąć się na właściciela sprzedającego swój pojazd jest trudniej niż zjeść śniadanie z szympansami, przy czym szympanscica matka będzie ci dolewać kawę z dzbanuszka w motylki. Zawsze będzie to handlarz i teraz handlarze występują w kategorii bajkonury i którzy jeszcze nimi nie zostali. 

W przypadku trafienia na tego drugiego, jeśli zgodzisz się na cenę od razu wyczuje, że za tanio sprzedał, więc będzie męczydupił o obiad dla siebie i kolegi, a potem będzie wydzwaniał starając ci wcisnąć dom, działkę, lokówkę. Przeważnie trafisz na bajkonura, który na wszystkie twoje pytania przez telefon napisze twerdząco, a zobaczysz zupełnie co innego. Zapytasz się czy jest pęknięta szyba, on powie, że nie, a jak zobaczysz auto od razu rzuci ci się w oczy pęknięta szyba.

Zwrócisz mu uwagę, a ten powie, ale tylna jest cała. I tu cię ma, znowu okazałeś się debilem, nie spytałeś o tylną szybę... Jakbyś sie nie pytał o przednią, to pewnie nie byłaby pęknięta. Twoja wina. Kolor nie ten, miał być biały, jest kremowy? Coś ty się tak do kolorów przywiązał? 

Współną cechą wszystkich handlarzy jest zamieszczanie kilku takich samych zdjęć- pięć od lewa z tyłu i jedno opony. Po prostu samochód nie ma innych stron. Ale jest 6 zdjęć i nikt nie powie, że jak to, że dwa zdjęcia i mam auto kupić? Ale są wyjątki, gość odrył funkcję ogniskowej w telefonie. 

Złoty za 20k w zależności do handlarza z 2004 roku lub 2002, biały za 15k z 2001. I jeszcze jedno. Jeśli w ogłoszeniu widzicie samochód, to wcale nie znaczy, że istnieje, czy też jest do sprzedania. Rok temu widziałem własne auto w sprzedaży, kiedy kupiłem je dwa lata temu i nie zamierzam sprzedawać. 


free website
built with
kopage