Wersji Poloneza było miedzy 1977 a 2022 rokiem bez liku, a wśród nich ciekawy Polonez sanitarka, który prawdopodobnie powstał jeszcze przed próbami zabudowy cargo czy to z Mysłowic czy tej drugiej brzydszej, ale bardziej powszechnej.
Pamietam z opowieści, że powstało około 10 sztuk ten wersji nadwoziowej w Nysie i po testach odpadły z powody to takiego, że trzęsły. Owszem, zawieszenie Poloneza nie było rarytasem- chamskie resory i sztywny most, ale chyba nie wieźliście chorych Buchanką. Tam to dopiero dostaje się wstrząsu mózgu. Prawdopobnie zaważyły względy ekonomiczne. Projekt musiał być dość drogi w wykonaniu, wymagał wielu przeróbek i nowych elementów. Zwolennicy polskiej martyrologii powiedzą, że Ruskie nie pozwolili. Tak czy siak powstały później wersje Poloneza karetki z tym samym podwoziem i co? Robić im się w tej Nysie nie chciało. Myśleli, że FSO wieczne będzie;)
Samochód dysponował olbrzymią powierzchnią wystarczającą do przewiezienia więcej niż czterech pasażerów, doskonale spełniałby się jako karetka pogotowia. I mało brakowało, a bym stał się posiadaczem takiego Poloneza, ale w tym czasie nie miałem wystarczająco gotówki nie tyle by go kupić, ale wyremontować. A kolega, który sprzedawał auto akurat zakochał się w jakiejś małolacie, do której pociąg czuł większy niż do auta, a małolata chciala konika, a wiadomo, kto kupi konika ten rucha.
Zapraszam do galeryjki z drugim jeszcze egzemplarzem. Dziś to nie lada gratka, milion pierdylionów złotych. A tu można poczytać o tej wersji jaki wielu innych ciekawych wariantach nadwoziowych: http://borewicze.pl/prototypy/sanitarka/













