Gęba Pełna Gwoździ to baza bezużytecznej wiedzy, absolutnie nikomu nie potrzebna. I tak będzie i dziś. Myślę, że jest i tak znacznie bardziej ciekawe niż nowe stroje w butiku Dagmary i jej syna Conana, ja pierdolę, masowo umierają moje szare komórki, bo już samo patrzenie na tą parę, odbiera chęci do życia.
Do 1952 roku obowiązywały proste tablice z oznaczeniem miejsca wydania. Jak sama literka wskazuje, miejscem wydania tej tabliczki jest Kampala.
Po 1952 roku wydawano nowe tablice znów z zachowaniem podziału na miejsce wydanie. Ta tabliczka jest z miasta Jinja

W 1978 roku odbyła się wielka rewolucja tablic rejestracyjnych zrobionych na wzór brytyjskich tabloic o tle białym z przodu i żółtym z tyłu.
Bywa, że numery są najpierw, a litery w drugiej częśc tablicy. Obecnie są jeszcze spotkane na samochodach przywiezionych przez 1999 rokiem, a których właściciele nie przekonali się do ponownej rejestracji samochodu na nowsze blaszki. Poprzednie tablice rejestracyjne już są absolutnie nie do zobaczenia na drogach.
W 1978 roku co prawda dokonała się kolejna tablicowa rewolucja, ale z jakiś względów nie weszła w życie. Tabliczki zyskały nowy format zbliżony do współczesnego i flagę na Ugandy.

W ogóle ich się nie spotyka. Zaś w 1999 roku wprowadzono obecny model tablic. 

Tablice zaczynają się od UAA i po 22 latach są na UBH, jednakże próżno czekiwać jakiegoś większego sensu, bo z łatwo można spotkać samochód z oznaczeniem UAY z 1988 roku i UAQ z 2008, a aut starszych niż 15 lat nie można importować. Do tego całego zamieszania dochodzą wszelkiego rodzaju dwuślady i trajki noszą oznaczenia UD, UE, UF, zaś są pewne różnice w motorkach prywatnych i używanych komercyjnie. W 2018 roku organy pańśtwowe wymogły na włąścicielach milionów motorków służacych jako podstawowy śordek transportu w Ugandzie do zmiany tablic na obie białe w specjalnym zakresie numerycznym. Motorki prywatne mają raczej jedną tablicę, ale mogą mieć i dwie. Duże motocykle, których jest mało, mają jedynie żółtą tablicę z tyłu.
Ciekawostka. W Kenii tablice zaczynają się na K, w Tanzanii na T, w Rwandzie na R, zaś w Południowym Sudanie na SSD.
Trochę odmian jest dalej, kiedy wchodzimy w auta państwowe i dyplomatyczne. Wcześniej miały oznaczenia UR - czerwone litery na żółtym tle, dziś UG, zaś ostatnia litera mówi, do jakiego ministrerstwa czy wyodrębnionej instytucji auto należy.


Powyżej jest literka G, więc to ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Tabliczka przednia. Następnie są nowe tablice dla organizacji pozarządowych, gdzie obie są w tym samym tle.

Bardzo podobne są tablice maszyn budowlanych jeżdżących po drogach oprócz wywrotek- zamiast białych mają czerwone litery. Ambasady, voila...

Indywidualne są jak najbardziej osiągalne i można na nich napisać co się chce, byle starczyło miejsca, były zachowane kolory tła i zielone litery w formacie określonym przez władze. Koszt takiej tablicy to ok 7000PLN. Wiele ich nie widać.
Są jeszcze często spotykane tablice o czerwonym tle- są one wydawane w jakiś podatkowych wypadkach, bliżej nie zrozumiałych przeze mnie.
Rzadko spotykane tablice tymczasowe, głownie dla importerów i dealerów samochodowych.

Generalnie tablicami zajmuje się URA, czyli Uganda Revenue Authority, który jest doskonale zorganizowany, natomiast wojskowe samochody oznaczane są zupełnie inaczej ni nie podlegają pod URA, tylko mają swój własny system
