Obawiał się, że Zofia, czytając doniesienia prasowe o nim, nie ucieszy się ze spotkania. Pisał o sobie: Dla wielu nie ma imienia straszniejszego niż moje .Pewnego dnia Zofia została wezwana do posła Berzina, który oznajmił jej w wielkim sekrecie, że Feliks jest już w drodze. Przed wyjazdem zgolił włosy, wąsy i brodę, w kieszeni miał paszport na nazwisko Feliks Domański i, jak się okazało, był to wystarczający kamuflaż. Razem z nim wyjechał w podróż Varlaam Avaniesov, sekretarz prezydium WCzK. Zatrzymali się w Berlinie w hotelu naprzeciwko stacji kolejowej. Feliks zdążył jeszcze odwiedzić sklep z zabawkami, aby kupić prezent dla syna.
Он боялся, что Софи, прочитав сообщения о нем в прессе, не будет рада встрече с ним. Он писал о себе: "Для многих нет имени страшнее моего". Однажды Софи была вызвана к депутату Берзину, который по секрету сообщил ей, что Феликс уже в пути. Перед отъездом он сбрил волосы, усы и бороду, в кармане у него был паспорт на имя Феликса Доманского, и, как оказалось, это был достаточный камуфляж. Вместе с ним ехал Варлаам Аванесов, секретарь президиума ВЧК. В Берлине они остановились в гостинице напротив железнодорожного вокзала. Феликсу все же удалось посетить магазин игрушек, чтобы купить подарок для своего сына.
He feared that Sophie, reading the press reports about him, would not be happy to meet him. He wrote of himself: 'For many there is no name more terrible than mine .One day Sophie was summoned to Berzin's MP, who announced to her in great secrecy that Felix was already on his way. Before leaving he had shaved his hair, moustache and beard, in his pocket he had a passport in the name of Feliks Domanski and, as it turned out, this was sufficient camouflage. Varlaam Avaniesov, secretary of the WCzK presidium, travelled with him. They stayed in Berlin in a hotel opposite the railway station. Felix still managed to visit a toy shop to buy a present for his son.