Lawinowo ruszyła w całym kraju akcja niesienia pomocy dzieciom, dostarczano żywność, obuwie i odzież do powstających ośrodków opieki nie tylko na prowincji, ale także w dużych miastach, w tym w Moskwie. Osobisty kierowca Feliksa Tihomolov wspominał, jak pewnego dnia wiózł go ulicą Miasnickoi (obecnie ulica Kirova) służbowym Packhardem: Za dnia na ulicy w specjalnych kotłach rozgrzewano asfalt, a w nocy przy tych kotłach zbierały się skulone z zimna, bezdomne dzieci. Na chodniku siedziała grupa bezdomnych chłopców. Feliks poprosił, aby zatrzymać samochód w pobliżu jednego z kotłów. Po wyjściu z samochodu podszedł do kotła i zachęcił dzieci, aby pojechały z nim. Niektóre szybko uciekły. Te, które zostały, zabraliśmy do samochodu i udaliśmy się na Łubiankę do WCzK. Dzieci były zachwycone przejażdżką samochodem, ale kiedy przyjechaliśmy na miejsce i trzeba było wejść do budynku, znów kilkoro z nich uciekło. Zostało ich troje. Feliks wszedł z nimi do budynku. Gdy odwoziłem go do domu, powiedział mi, że zaprowadził ich do swojego gabinetu i kazał nakarmić, i długo z nimi rozmawiał. Zgodzili się pójść do domu dziecka, a teraz spokojnie śpią w jego gabinecie. 

Продукты питания, обувь и одежда доставлялись во вновь созданные центры помощи не только в провинциях, но и в крупных городах, в том числе в Москве. Личный водитель Феликса Тихомолов вспоминал, как однажды он вез его по Мясницкой улице (ныне улица Кирова) в фирменном паккарде: "Днем асфальт разогревали в специальных котлах на улице, а ночью у этих котлов ютились в холоде бездомные дети. Группа бездомных мальчиков сидела на тротуаре. Феликс попросил остановить машину возле одного из котлов. Выйдя из машины, он подошел к котлу и предложил детям пойти с ним. Некоторые быстро убегали. Тех, кто остался, мы посадили в машину и поехали в Лубянку в WCZK. Дети были в восторге от поездки на машине, но когда мы приехали и должны были войти в здание, несколько из них снова убежали. Трое из них остались. Феликс вошел в здание вместе с ними. Когда я отвез его домой, он рассказал мне, что забрал их к себе в офис, велел покормить их и долго с ними разговаривал. Они согласились пойти в детский дом, и теперь мирно спят в его кабинете.
 
Food, shoes and clothing were delivered to the newly established care centres not only in the provinces, but also in large cities, including Moscow. Felix's personal driver Tihomolov recalled how one day he drove him down Miasnickoi Street (now Kirova Street) in his company's Packhard: "During the day, asphalt was heated in special cauldrons on the street, and at night, homeless children huddled together in the cold by these cauldrons. A group of homeless boys sat on the pavement. Felix asked to stop the car near one of the boilers. After getting out of the car, he approached the cauldron and encouraged the children to go with him. Some quickly ran away. Those that remained we took to the car and went to Lubianka to the WCzK. The children were delighted with the car ride, but when we arrived and had to enter the building, again several of them ran away. Three of them remained. Felix went into the building with them. When I drove him home, he told me that he took them to his office and told them to feed them, and he talked to them for a long time. They agreed to go to the orphanage, and now they sleep peacefully in his study. 
free website
built with
kopage